Mądrość ukryta w sieci

19 listopada 2008

Organizacje pozarządowe muszą komunikować się z otoczeniem, wsłuchiwać się w głos społeczności lokalnych i mobilizować ludzi do działania. Jak to zrobić? Może wykorzystać Internet?

Mapa Aktywnych Rybnickich Społeczności (MARS) to narzędzie, które umożliwia internautom zaznaczanie na mapie Rybnika problemów i zasobów miasta. W jakim celu mapa powstała? Po pierwsze, ma pomóc w lokalizowaniu miejsc, w których przyjemnie można spędzić czas. Po drugie, umożliwi zbieranie informacji o problemach. Ten kto interesuje się swoim najbliższym otoczeniem może bez trudu dostrzec trudności, których nie są w stanie dostrzec wyspecjalizowane instytucje. Ba, może z powodzeniem wpaść na pomysł, który pomoże problem rozwiązać. Co się stanie, gdy takich osób zbierze się sto lub więcej i dzięki Internetowi połączą swoje wysiłki?

Pisząc o sieci i angażowaniu internautów muszę jeszcze wspomnieć o crowdsourcingu. Na razie to zjawisko jest słabo w Polsce znane, ale z pewnością powinno zainteresować organizacje społeczne. Crowdsourcing to model współpracy, który do rozwiązywania problemów wykorzystuje mądrość tłumu ukrytego i rozproszonego w sieci. Okazuje się, że internauci tłumnie zajmując się jakąś sprawą mogą być skuteczniejsi niż profesjonaliści.

W przypadku mapy naszymi ekspertami są mieszkańcy Rybnika. Liczymy na ich mądrość i aktywność. To od nich zależy czy mapa spełni nadzieje, które w niej pokładamy.

PS. Zainteresowanych crowdsourcingiem odsyłam w cyfrowy wymiar przyszłości, czyli na blog Kultura 2.0.

Poniżej, krótka prezentacja dla zainteresowanych naszą mapą.

Masz problem?
View SlideShare presentation or Upload your own. (tags: mapa problemy)

Absurdy made in Poland

17 listopada 2008

Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego i Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych sporządzają listę najbardziej kuriozalnych zapisów prawnych, które dyskryminują osoby niepełnosprawne.

O jakie absurdy chodzi? Na tzw. czarnej liście dyskryminacji znalazły się m.in. niemożność oddania krwi przez osoby niewidome, bo te zwykle nie są w stanie złożyć własnoręcznie podpisu pod oświadczeniem woli, czy niedostosowane bankomaty dla osób na wózkach i niewidomych, mimo że teoretycznie prawo bankowe powinno zapewniać równy dostęp do usług instytucji finansowych.

Sprzeciw budzi również dyskryminacja osób, korzystających z pomocy psów przewodników. Restauratorzy wilczym wzrokiem spoglądają na te czworonogi, podobnie zresztą jak obsługa wielu lotnisk. Polskie prawo nie zna bowiem pojęcia „psa przewodnika”. Do dziś zresztą mam w umyśle szereg opowiastek, zwykle dość przykrych, nakreślonych z taką żarliwością przez znajomą, która na co dzień zajmuje się szkoleniem psów przewodników.

O innych barierach, najczęściej architektonicznych, można by pisać w kilku opasłych tomach. Twórcy całej akcji chcą pod koniec roku wydać raport, a następnie przedstawić go politykom. Pytanie tylko, czy ludzi ze świecznika to faktycznie zainteresuje, czy też może, po raz kolejny, dokument wyląduje na śmietniku historii. (Mariusz Juszczyk)

***
“Nie tylko dla sprawnych” - nowa inicjatywa CRIS.

Wyrok po kliknięciu myszką

6 listopada 2008

W Lublinie ma powstać pierwszy w Polsce wirtualny sąd, do którego pozew będzie mógł wnieść każdy obywatel, niezależnie od miejsca zamieszkania.

Instytucja ta ma rozpatrywać proste sprawy cywilne, dotyczące niezapłaconych mandatów, czynszów, czy innych należności. Aby móc złożyć pozew, nie trzeba będzie nawet wychodzić z domu. Wystarczy wypełnić specjalny formularz i wysłać go drogą elektroniczną. Ani pozwany, ani powód nie będą musieli stawiać się osobiście na sprawie, a wyrok będzie orzekany również za pośrednictwem internetu. Wszelkie formalności (oprócz odpisu nakazu zapłaty i odwołania) będzie można załatwić z nosem wlepionym w ekran domowego monitora. Co to oznacza dla nas samych? Przede wszystkim krótszy czas oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy, nawet do kilkunastu dni. Projekt ma ruszyć w przyszłym roku.

Podobne sądy już od lat działają na Zachodzie. Czy nowe rozwiązanie okaże się skutecznym lekarstwem na zżerającą polskie sądy biurokrację? Czas pokaże, ale na pewno jest to krok w dobrą stronę. Kciuk w górę.
Mariusz Juszczyk

Dialog międzykulturowy w toku!

1 listopada 2008

CRIS patronował kolejnej Wymianie Młodzieżowej organizowanej przez Tadeja Slapnika i Laurę Kranca ze Słoweńskiego Młodzieżowego Centrum Dravinjskiej Doliny w ramach Programu Młodzież w Działaniu w miejscowości Rogla na Słowenii.

Od 5 do 12 października ekipa CRIS w składzie: Ania Cebula (lider), Dominika Świtała, Magda Cieślik, Gosia Dziewa, Radek Knesz, Szymon Medalion oraz Bazyli Kowalski budowała „Międzykulturowe Mosty” z młodzieżą z Malty, Libanu, Palestyny, Egiptu i Słowenii.

Projekt „Bridging” doskonale wpisał się w tegoroczny priorytet Programu Młodzież
w Działaniu, którym jest szeroko rozumiany dialog międzykulturowy, ponieważ głównym celem tego spotkania było podniesienie świadomości uczestników na temat różnych kultur oraz znalezienie płaszczyzn porozumienia między nimi.

Wyjątkowo intensywny tydzień minął pod znakiem warsztatów tanecznych, językowych
i kulturalnych, ale także, a może nawet przede wszystkim wielogodzinnych rozmów w czasie wolnym od zajęć. Każda grupa miała okazję do zaprezentowania historii i tradycji swojego kraju podczas wyjątkowo zabawnych i ciekawych wieczorów.

Organizatorzy starali się zapewnić młodzieży wiele atrakcji i rozrywek zarówno na terenie Ośrodka, ale także poza nim, organizując uczestnikom wycieczki do zabytkowego klasztoru Zakonu Kartuzów powstałego w XII wieku w Dolinie Sveti Janez oraz pieszą wyprawę nad wyjątkowo piękne Jeziora Lovrenška.

Co najważniejsze jednak, tygodniowy pobyt zaowocował wieloma przyjaźniami, które z pewnością staną się motywacją do pracy nad kolejnymi, wspólnymi projektami. (AC i DS)

Twarze trzeciego sektora

29 października 2008

Rozwarstwienie i brak poczucia wspólnej tożsamości są coraz bardziej charakterystyczne dla trzeciego sektora. Poniżej fragment artykułu Mariusza Juszczyka nt. śląskich organizacji (Dwie twarze Śląska, Gazeta.ngo.pl, 04(52)2008, s.9). Niepokojące tendencje wskazuje dr Zbigniew Zagała z Zakładu Socjologii Rozwoju Uniwersytetu Śląskiego.

– W świecie organizacji i stowarzyszeń widać postępującą dychotomizację! To nie tylko przypadłość aglomeracji śląskiej, ale chyba tendencja ogólnopolska, a może nawet i szersza. Dawniej były duże, mniejsze i średnie organizacje. Niektórzy liderzy trzeciego sektora twierdzą, że w momencie, kiedy pojawiły się dosyć spore pieniądze do ściągnięcia dla pozarządówki sytuacja się zmieniła – twierdzi socjolog.

W praktyce oznacza to podział sektora pozarządowego na dwie części: duże, prężnie działające organizacje, pozyskujące ogromne fundusze oraz niewielkie organizacje o skromnym budżecie.

– Pewna grupa badanych mówi wprost, że te największe organizacje to są „firmy”, przedsiębiorstwa w pełni sprofesjonalizowane. Na drugim biegu¬nie pozostają podmioty w starym stylu – organizacje społeczne, stowarzyszenia, fundacje, które nie pozyskują tak znaczących środków. Konsekwencją tego jest zanik organizacji średniego rzędu. Należy dodać, że tzw. firm jest naprawdę niewiele. Te prawdziwie europejskie organizacje stanowią zaledwie kilka procent – przyznaje dr Zagała.

Niepokojące jest też to, że miejskie organizacje z aglomeracji śląskiej nie mają poczucia wspólnej tożsamości.

– Dominuje wśród nich myślenie jednostkowe. Nie ma czegoś takiego, jak świadomość „my – sektor”. Co najwyżej takie myślenie ogranicza się do kilku zaprzyjaźnionych organizacji, natomiast nie występuje zupełnie w szerszym kontekście – twierdzi socjolog.

Cały artykuł dostępny jest formacie PDF na Portalu Organizacji Pozarządowych.

PS. Mariusz Juszczyk (autor artykułu) z początkiem listopada dołączy do zespołu Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS. Będzie koordynował projekt “Gram w zielone”.

en

„Doping, korupcja, rasizm i bandytyzm…”

20 października 2008

Dziś rozpoczyna się Tydzień Akcji 2008 – Wykopmy rasizm ze stadionów. Akcja jest organizowana przez stowarzyszenie NIGDY WIĘCEJ, a patronuje mu FIFA i UEFA. NIGDY WIĘCEJ od lat zajmuje się problematyką rasizmu i ksenofobii, czyli zjawisk, które ciągle są obecne w naszym społeczeństwie i niestety często przybierają bardzo agresywne formy. Organizatorzy zauważają, że akcje tego typu są bardzo ważne, zwłaszcza przed Mistrzostwami Europy w 2012 roku. Bo to właśnie w naszym kraju problem pseudo-kibiców jest ogromny, czego nie ukrywa nawet minister sportu i turystyki , Mirosław Drzewiecki: „Doping, korupcja, rasizm i bandytyzm - to cztery zbrodnie, które niszczą polski sport”.

Jednak kwestie dyskryminacji powinny być poruszane nie tylko przez rząd czy stowarzyszenia, ale także przez zwykłych obywateli, bo to właśnie tu tkwi siła społecznego sprzeciwu i cichego przyzwolenia zarazem.

Imprezy towarzyszące akcji „Wykopmy rasizm ze stadionów” odbywają się w całej Polsce: w Warszawie, Poczesnej, Gliwicach, Poznaniu, Pile, Olsztynie, Lublinie, Wrocławiu, Obornikach Śląskich, Toruniu i Sosnowcu. Ciekawe jest to, że mają one charakter nie tylko sportowy, ale także rozrywkowo – kulturalny.

Szczegóły imprez na stronie:
www.wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/407909.html

Włączmy się więc w te działania, aby polski sport nie był powodem do wstydu, lecz do dumy!

AZ-M

Lis obywatelski

13 października 2008

„My, Naród” to najnowsza książka Tomasza Lisa. O czym Lis pisze? Kilka wyłowionych myśli zamieszczam poniżej. Dobrze wpisują się w tematykę bloga.

O bohaterach dzisiejszej polski:
To „ci wszyscy, którzy uważają, że Polska to nie tylko wielki kraj, ale może przede wszystkim ich kawałek świata, i nie czekając na władze, administracje, urzędy i urzędników, postanawiają ten swój kawałek świata zmienić. […] To oni tworzą prawdziwe społeczeństwo obywatelskie, dzięki któremu, choć skutków ich działań często nie dostrzegamy, każdego dnia Polska staje się lepsza.”

O oczekiwaniu na eksplozję obywatelskiej aktywności:
„Według wszelkich prawideł boom edukacyjny musi się przełożyć w pewnym momencie na boom obywatelski. Wszystkie statystyki wskazują na to, że im wyższe wykształcenie ludzi, tym nie tylko częściej należą oni do wszelkich organizacji, ale częściej pełnia w nich jakieś funkcje, a na rozmaitych zebraniach chętniej zadają pytania.”

O państwie i społeczeństwie obywatelskim:
„Im silniejsze społeczeństwo obywatelskie, tym silniejsze państwo. Bo demokracja nie potrzebuje tylko demokratycznych instytucji, potrzebuje też demokratycznych nawyków, demokratycznych standardów, otwartości, tolerancji, obywatelskiej aktywności i obywatelskiej umiejętności organizowania się wokół ważnych dla ludzi spraw.”

Lis podkreśla, że umiejętność samoorganizowania się jest szczególnie istotna w momentach trudnych dla państwa. Dlatego władza powinna pomóc w rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. W jaki sposób? Poprzez budowę państwa prawa i systemu, który gwarantuje prawa i wolności. Tylko tyle i aż tyle.

en

Organizacja traci, fiskus się bogaci

7 października 2008

1 procent, wbrew woli podatników, zamiast do Organizacji Pożytku Publicznego (OPP) trafia do “państwowego kotła”. Wystarczył drobny błąd w zeznaniu podatkowym (np. nazwa organizacji małą literą!), aby pieniądze nie dotarły do adresata.

O braku kontroli nad mechanizmem przekazywania 1 procenta, opóźnieniach, wykorzystywaniu nieprecyzyjnych zapisów i innych skandalicznych praktykach niektórych urzędów skarbowych pisała “Rzeczpospolita”:

en

Spółdzielczość socjalna

6 października 2008

Poniżej prezentacja na temat spółdzielczości socjalnej. Aktualnie nie realizujemy żadnego projektu w tym obszarze, ale to nie znaczy, że przestaliśmy się spółdzielniami interesować. Zapraszamy do czytania, oglądania, komentowania…

Spóldzielnie socjalne
View SlideShare presentation or Upload your own. (tags: socjalne spółdzielnie)

Wolontariusz na EXPO?

1 października 2008

Wolontariat, choć coraz bardziej popularny, wciąż budzi spore emocje. Z jednej strony wiąże się to z coraz bardziej atrakcyjnymi ofertami, a z drugiej – budzi lęk przed nieznanym. Bo pomimo tego, że ponad 20% dorosłych Polaków deklaruje swój udział w działaniach na rzecz innych, głównie najuboższych i bezdomnych, ciągle jeszcze są opory przed wyjazdami zagranicznymi, głównie z powodu braku kompetencji językowych.

Wolontariat jest jednak nie tylko doświadczeniem, ale i dużym przeżyciem, gdyż wolontariusze wciąż są potrzebni i mogą znaleźć naprawdę niezwykłe propozycje! Jednym z takich „miejsc magicznych” było tegoroczne EXPO Zaragoza 2008. Trwające 3 miesiące przedsięwzięcie (czerwiec – wrzesień) skoncentrowane było głównie na zagadnieniach dotyczących wody i zrównoważonego rozwoju. Miało na celu uświadomienie globalnemu społeczeństwu, jak wielkim problemem i wyzwaniem staje się właśnie woda. Dostępność do niej, zagrożenia i wykorzystywanie naturalnych zasobów. Promowano najlepsze doświadczenia i innowacje, a przede wszystkim szeroko rozumianą ekologię i ochronę środowiska naturalnego.

Nad organizacją i przebiegiem EXPO 2008, oprócz wykwalifikowanych specjalistów, czuwało także 1093 wolontariuszy z całego świata. Nie zabrakło tam także polskiej grupy. Dalej przedstawiamy tekst opisujący przeżycia jednej z polskich wolontariuszek, Marceliny Kowalskiej…
czytaj dalej »